Menu

Plotki o śmierci burmistrza Lipińskiego mocno przesadzone

  • Napisała 
Burmistrz Łęczycy Krzysztof Lipiński w zeszłym tygodniu trafił do łęczyckiego szpitala, a od kilku dni przebywa na zwolnieniu, które wystawione zostało do 21 listopada. Zwolnienie wywołało w naszym mieście, zwłaszcza w politycznym światku, falę plotek i domysłów.

Kilka osób głośno wyrażało radość i zacierało ręce z powodu osłabienia ekipy zarządzającej miastem. Zaczęły krążyć legendy na temat stanu zdrowia i okoliczności, w których włodarz trafił do szpitala. W związku z tym zapytaliśmy o sprawę samego zainteresowanego.

Parafrazując znane powiedzenie Marka Twaina można powiedzieć, że plotki o śmierci burmistrza są mocno przesadzone – komentuje z uśmiechem Krzysztof Lipiński. – W połowie ubiegłego tygodnia miałem zrobione rutynowe badania w naszym szpitalu, które nie wykazały niczego szczególnie niepokojącego. Oczywiście idealnie też do końca nie jest, bo praca po kilkanaście godzin na dobę zrobiła swoje. Dopiero lekarze uświadomili mi, że zbyt intensywnie pracuję, co może z czasem negatywnie oddziaływać na mój stan zdrowia, dlatego zalecili dłuższy odpoczynek na zwolnieniu. Jak powiedział jeden z lekarzy widocznie musiałem zapomnieć, że nie mam już dwudziestu kilku lat i pracując po kilkanaście godzin na dobę, praktycznie bez urlopu, mogę narazić się na kłopoty zdrowotne – wyjaśnia burmistrz Krzysztof Lipiński.

Pod nieobecność burmistrza jego obowiązki przejął zastępca Krzysztof Urbański.

Cały czas pracuje mój zastępca i kadra kierownicza urzędu. Wszystkie sprawy mieszkańców są załatwiane na bieżąco a duże zadnia inwestycyjne niczym nie zagrożone. Nie ukrywam, że w pilnych sprawach zdarza mi się odbierać telefony, ale staram się te rozmowy ograniczać do minimum. Ten czas będzie dobrą okazja do złapania dystansu i spojrzenia na sprawy naszego miasta z innej perspektywy – uspokaja Krzysztof Lipiński.
Ostatnio zmieniany: poniedziałek, 31 października 2016 07:53