Menu

Kibice z Łęczycy obejrzeli kolejną wygraną Widzewa

  • Napisał 
Kibice z Łęczycy obejrzeli kolejną wygraną Widzewa fot. Konrad
Pomimo zamkniętej trybuny „pod zegarem” doping kibiców poniósł Widzew Łódź do trzeciego ligowego zwycięstwa z rzędu. W swoim nowym domu czerwono-biało-czerwoni pokonali po zaciętym meczu Pelikana Łowicz 2-0 . Na meczu nie zabrakło kibiców z Łęczycy i powiatu łęczyckiego.
Początek meczu należał do gospodarzy, jednak z upływem minut coraz częściej do głosu dochodzili goście, którzy stworzyli kilka groźnych sytuacji. Pelikan przeważał również w stałych fragmentach gry, Widzewiacy potrafili jednak przezwyciężyć kryzys. W chwili, gdy bramka dla gości wisiała w powietrzu, łodzianie otworzyli wynik. Dobrze prawą stroną ruszył Marcin Kozłowski, zagrał w pole karne do Daniela Mąki, a ten, nie mając za dużo miejsca na strzał, wystawił piłkę stojącemu na 20. metrze Adamowi Radwańskiemu. 18-latek przyjął podanie, „zawinął” futbolówkę w długi róg i w 35. minucie mógł cieszyć się z premierowego trafienia w czerwono-biało-czerwonych barwach!

Druga połowa była podobna, jednak Widzew kontrolował grę. Od 81. minuty łodzianie grali w przewadze, bowiem czerwoną kartkę obejrzał Tomasz Bogołębski. Choć w końcówce meczu Pelikan mógł doprowadzić do wyrównania to widzewiacy zachowali zimną krew i podobnie jak przed tygodniem, w ostatnich sekundach meczu podwyższyli wynik na dwa do zera.

Już w doliczonym czasie gry Radwański zagrał w pole karne, a z tłumu graczy w czerwonych koszulkach najlepiej w tej sytuacji odnalazł się rezerwowy Dawid Kamiński, pewnie trafiając w długi róg!