Portret Artura Braunera – wybitny producent filmowy zmarł niedawno w wieku 100 lat

Dodane przez ELE24.net

Artur Brauner był producentem filmowym z imponującą listą filmów zrobionych w trakcie ponad 70-letniej kariery. Brauner urodził się w Łodzi w roku 1918 – wtedy jeszcze był to teren Rosji. Filmowiec zmarł na trzy tygodnie przed swoimi 101. urodzinami, 7 lipca tego roku w Berlinie.


Kino jak miłość
Brauner przyszedł na świat jako Abraham 1 sierpnia 1918 roku w Łodzi. Miał polsko-żydowskie pochodzenie, ale większość życia spędził w Berlinie. Zapisał się na stałe w światowej historii kina jako producent z niebywałym gustem do produkcji filmowych. Zdobył Oskara i był nominowany do nagrody BAFTA, miał też honorowe obywatelstwo Łodzi. Mawiał że „pasja do kina jest jak miłość, która czasem przynosi uniesienia, a czasem rozczarowania. Jak wielka namiętność, z którą nie da się walczyć." W biznesie filmowym uniesienia i rozczarowania to norma, a producent filmowy musi uważać, by nie utopić kapitału w słabej produkcji. Kieruje się zatem swoją intuicją i pasją do danych filmów, ale też czerpie wiedzę od doradców – nieważne, czy jest się producentem filmowym światowej sławy, czy zwykłym szarakiem szukającym zleceniodawcy, warto zawsze czytać wiarygodne opinie o firmach i usługach online.


Tajemnica i tragedia
Brauner nie był osobą medialną, a w wywiadach i tak mówił to, co chciał. Według niektórych zmieniał wręcz życiorys na potrzeby chwili i do końca nigdy nie odkrywał kart. Mimo tej tajemniczości są pewne fakty z jego życia, które da się ustalić z całkowitą pewnością. Brauner miał żydowskie pochodzenie, a jego ojciec w Łodzi prowadził hurtownię drewna. Rodzina była zamożna i zarówno Abraham, jak i czwórka jego rodzeństwa, spędzili spokojne dzieciństwo w duchu żydowskiej tradycji, jednak nieortodoksyjnej. Mały Branuer uwielbiał filmy i godziny spędzał w łódzkich kinach. Nad łóżkiem wieszał plakaty filmowe oraz z wizerunkiem ówczesnych gwiazd srebrnego ekranu. Sielankę przerwała wojna. Cała rodzina Braunerów trafiła do getta w kwietniu 1940, ale udało im się uciec na teren ZSRR. Nie wiadomo jak, bo Brauner nigdy nie wspominał czasów wojny.


Efektywna kariera
Po wojnie Brauner chciał wyjechać z ZSSR do USA, ale po drodze utknął z bratem w Berlinie w oczekiwaniu na wizę. Założyli wspólnie wytwórnię filmową CCC-Film-Kunst w 1946 roku. Z Berlina nigdy już nie wyjechali, bo biznes zaczął się dobrze kręcić. Firma zwana później po prostu CCC (Central Cinema Company) wyprodukowała ponad 300 tytułów w ciągu 70 lat. Brauner współpracował z wybitnymi reżyserami, jak Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Jerzy Hoffman, robił filmy rozrywkowe cieszące się niebywałą popularnością, np. te o Winnetou czy Sherlocku Holmesie, a także przyczynił się do wypromowania gwiazd niemieckiego kina jak Roma Schneider, Heinz Ruehmann, Curd Juergens. W 1970 roku film jego produkcji Ogród Finzi-Continich dostał Oskara za najlepszy obraz nieanglojęzyczny.


Piętno na całe życie
Brauner nie wspominał nigdy o czasach dzieciństwa w Polsce oraz okresie wojny, ale nie znaczy to, że zapomniał – wręcz przeciwnie. Przeżył Holocaust i ta tematyka była jego ideą fixe. Pokazał to już swoim pierwszym filmem z 1948 roku: Morituri opowiadał o uciekinierach z obozu koncentracyjnego, którzy skryli się na miesiące w lesie i potem bali się z niego wyjść. Producent wielokrotnie wybierał filmy opowiadające o Holokauście, szukał książek o tej tematyce nadających się do ekranizacji, wybierał scenarzystów piszących filmy o tych koszmarnych zdarzeniach. Powtarzał z uporem – „Żeby świat nie zapomniał". W 2006 roku wyprodukował obraz Ostatni pociąg o deportacji Żydów do Auschwitz z Berlina w 1943 roku. Film był pokazywany w ramach zajęć w szkole dla oficerów policji w Brandenburgii. Brauner pamiętał też o sowich polskich korzeniach i wiele razy z Polakami współpracował, jak już wspominano m.in. z Holland, Wajdą. Zaczęła się ta druga jego polska przygoda w 1958 roku, kiedy zrealizował z Aleksandrem Fordem Ósmy dzień tygodnia – film był pokazywany podczas festiwalu w Wenecji.


Autor tekstu: Ana L.

Zobacz także

[ZDJĘCIA] Wypadek na Kochanowskiego w Gr…

Tragiczny wypadek na autostradzie A2. Sa…

Prawo i Sprawiedliwość odkryło karty. Kt…

Święto Wojska Polskiego – poznaj histori…

Akademia piłki nożnej z Wielkiej Brytani…

Szkolenie dla lekarzy, farmaceutów i pra…

Święto Kolorów i Festiwal Baniek Mydlany…

Portret Artura Braunera – wybitny produc…

[WIDEO + ZDJĘCIA] W Bratoszewicach odbył…

Poznaliśmy wykonawcę budowy Środowiskowe…

Zbliża się XXI Międzynarodowy Turniej Ry…

[WIDEO] Pożar domu w Wilczkowicach - zob…

Kilka minut dzieliło od tragedii - łęczy…

[ZDJĘCIA] Pożar domu w Wilczkowicach. Ws…

Już w najbliższy piątek w Piątku koncert…

Urząd Marszałkowski likwiduje białe plam…

Chwile grozy w Łęczycy - pijany 27-latek…

Kradzież w salonie samochodowym w Łęczyc…