wersja testowa serwisu
  • Restauracja
  • BHP Łęczyca
  • AllePaznokcie - maseczki - ELE24

Archikolegiata zatrzymana w kadrze. Ukazała się kolejna publikacja ze zdjęciami Ryszarda Sierocińskiego

pbp-2

Ukazała się kolejna publikacja ze zdjęciami sieradzkiego fotografika i wydawcy Ryszarda Sierocińskiego. Jest to album „Zatrzymana w miejscu", ukazujący dzieje archikolegiaty w Tumie pod Łęczycą. O historii świątyni w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu opowiedział regionalista Jan Pietrzak.

Autorem opisów zdjęć Ryszarda Sierocińskiego jest ks. Piotr Nowak, proboszcz parafii w Tumie, który losy archikolegiaty przedstawił niedawno w książce „Tum jest". Najnowsza publikacja o zabytku – „Zatrzymana w miejscu" – ma ścisły związek z Sieradzem, bo ukazała się nakładem sieradzkiego wydawnictwa Prof-Art". – Historycznie rzecz biorąc, sieradzanie i łęczycanie nie bardzo się lubili. Już w „Krzyżakach" Sienkiewicz, który sprzyjał sieradzanom, napisał, że to rycerze ziemi łęczyckiej utracili chorągiew królewską, a sieradzanie ją odzyskali. Współcześnie przez lata łęczycanie nazywali nas kołtunami, a my ich piskorzami – mówi Jan Pietrzak.

Kościół w Tumie przez wieki był nie tylko miejscem kultu, odbywały się tu również zjazdy i sejmiki. Dlatego świątynia ta była celem najazdów. Łupili ją Litwini, Krzyżacy, a potem dwukrotnie Szwedzi. Szczególnie tragicznym momentem w dziejach archikatedry były pierwsze dni września 1939 r. Tak opowiada o tym sieradzki regionalista:

– Na jednej z wież kościelnych usadowił się niemiecki obserwator, który kierował ogniem artylerii ostrzeliwującej polskie oddziały walczące w bitwie nad Bzurą. Nasze dowództwo podjęło trudną decyzję o likwidacji stanowiska obserwacyjnego, co spowodowało, że wieża została zniszczona przez Polaków, a w świątyni wybuchł pożar. Kilka dni później Łęczycę zajęło Wojsko Polskie i to z kolei Niemcy ostrzeliwali miasto, nie oszczędzając kościoła. Po tych dramatycznych wydarzeniach pozostały po nim tylko zrujnowane ściany, bez dachu i stropu.

Odbudowa tego zabytku sakralnej architektury romańskiej rozpoczęła się w 1947 roku. Co dziś możemy w nim zobaczyć? Po odpowiedź odsyłamy do publikacji Ryszarda Sierocińskiego i ks. Piotra Nowaka.