wersja testowa serwisu

Kolejne bardzo dobre występy młodych tenisistów z Łęczycy. To dobry prognostyk przed Drużynowymi Mistrzostwami Polski

Zrzut-ekranu-2021-05-11-o-11.19.11
fot. MMKT Łęczyca

Kolejny turniej w Pabianicach, tym razem w kategorii U-12, odbył się w pełnej, bardzo mocnej obsadzie, zarówno w kategorii dziewcząt jak i chłopców.

Dzieci zjechały na trzy turniejowe dni z wielu odległych miast Polski: Rzeszowa, Lublina, Torunia, Poznania, Warszawy, Częstochowy, Legnicy, Krakowa, Wrocławia, Stalowej Woli oraz z kilku miast Górnego Śląska: Chorzowa, Katowic, Ustronia, Tychów, Bytomia, Dąbrowy Górniczej oraz z wielu miast województwa łódzkiego.

- Wielka szkoda i strata dla naszego miasta, że nie mogą zagrać w Łęczycy. Można się tylko cieszyć z coraz większej popularności i przyszłej siły polskiego tenisa. Myślę, że już rosną następcy dla Igi Świątek, Huberta Hurkacza, Sióstr Radwańskich, Jerzego Janowicza, którzy nie tak przecież dawno stawiali pierwsze kroki na kortach w Łęczycy - mówi Grzegorz Jasiński z MMKT Łęczyca. - Kolejny udany występ dla naszych zawodniczek, które już za miesiąc wspólnie z koleżankami zagrają w barwach MMKT Łęczyca w Drużynowym Finale Mistrzostw Polski, do którego dzięki dobrej pozycji rankingowej nasz Klub z Łęczycy, awansował jako czołowa drużyna z rozstawieniem – po raz pierwszy w historii.

Nasze dziewczyny, czyli Nadia Jasińska / Nadia Ptak – obie 11-latki, w turnieju gry podwójnej nie pozostawiły żadnych złudzeń rywalkom i wygrały trzy kolejne mecze oraz finał całego turnieju z parą z dalekiego Rzeszowa. Turniej singlowy tym razem był niezwykle zacięty. Mimo, że nasza liderka - Nadia Jasińska, była w nim zdecydowaną faworytką, to kolejne zwycięstwa przychodziły z pewnym trudem. Jednak udało się awansować do poniedziałkowego finału turnieju, gdzie po okolo dwóch godzinach walki niestety musiała uznać wyższość koleżanki z Rzeszowa.

- Szkoda, tym bardziej, że po pierwszym przegranym secie 6-3, w drugim odnalazła rytm i pewność zagrań, dosłownie „demolując" rywalkę 6-0. Jednak decydujący o wszystkim tie-break do 10 punktów, znów nie ułożył się dobrze i stąd minimalna porażka - relacjonuje Grzegorz Jasiński. - Były oczywiście łzy i sportowa złość, ale takie życie sportowca, przyjdzie czas na rewanż i będzie motywacja do dalszej pracy. Myślę, że kolejny tenisowy maraton, czyli 76 meczy tenisowych w 3 dni możemy uznać, jako MMKT Łęczyca, za bardzo udany, forma dziewczynek rośnie, co w kontekście Drużynowych Mistrzostw Polski bardzo cieszy.

Zobacz zdjęcia: