wersja testowa serwisu

Pożar w Kamieńsku. Na 73-latku zapłonęło ubranie. Ofiarę przetransportowano śmigłowcem do szpitala

Pożar w Kamieńsku. Na 73-latku zapłonęło ubranie. Ofiarę przetransportowano śmigłowcem do szpitala
KSRG OSP w Gorzędowie

73-letni mężczyzna doznał poważnych obrażeń w pożarze budynku gospodarczego. Mężczyznę z oparzeniami II stopnia na całej powierzchni ciała przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Siemianowicach Śląskich.

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę, 25 lipca. Ogień w budynku gospodarczym pojawił się chwilę po godzinie 10.00. 

- O godzinie 10.26 zostaliśmy zadysponowani do pożaru budynku gospodarczego w Kamieński na ulicy Kwiatowej. Ogień pojawił się w murowanej stodole częściowo wypełnionej sianem. Po dotarciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali ogromne zadymienie i poszkodowanego 73-latka. Poza działaniami gaśniczymi strażacy natychmiast przystąpili do udzielenia poszkodowanemu pierwszej pomocy. Zaczęli schładzać poparzenia, sprawdzili saturację i włączyli tlenoterapię. Na miejsce zadysponowano załogę karetki pogotowia, chwilę po 11.00 na miejsce dotarł śmigłowiec LPR, który przetransportował 73-latka do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich - relacjonuje Artur Bartosik, zastępca komendanta PSP w radomsku

73-latek ma poparzenia II stopnia na ogromnej części ciała. Jak mówi Artur Bartosik 70% ciała poszkodowanego uległo poparzeniu. Wszystko przez to, że na mężczyźnie zapaliło się ubranie.

Wstępnie strażacy określili, że przyczyną pojawienia się ognia była nieostrożność poszkodowanego. 73-latek przypadkowo rozlał olej podczas przygotowywania paszy dla zwierząt. Ciecz zapłonęła na kuchence gazowej, niestety w tym samym momencie zapaliła się również odzież wierzchnia 73-latka.

W 4-godzinnej akcji gaśniczej brało udział sześć zastępów straży pożarnej z PSP Radomsko oraz OSP Gorzędów i Kamieńsk. Strażacy musieli dokładnie zdusić ogień i przerzucić zeskładowano w budynku siano, by nie doszło do kolejnego zarzewia.

Wstępne straty oszacowano na 10 tysięcy złotych.

Zobacz zdjęcia: