wersja testowa serwisu

Marcin Olejniczak: "Uważam sezon za bardzo dobry"

Marcin Olejniczak: "Uważam sezon za bardzo dobry"

BSC Termy Poddębice brązowym medalistą Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Beach Soccerze - to jedna z najważniejszych informacji tego sezonu. Powoli opadają emocje po tych zawodach, pokusiliśmy się więc o zadanie kilku pytań trenerowi Term, Marcinowi Olejniczakowi.

Szkoleniowiec BSC Termy Poddębice nie kryje zadowolenia z obecnego sezonu. W swoim debiucie w poddębickiej drużynie wywalczył awans do Ekstraklasy oraz zdobył brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Wspólnie z Marcinem Olejniczakiem podsumowujemy właśnie te ostatnie zawody.

- Dobrze weszliśmy w ten turniej. Zaczęliśmy trzema zwycięstwami i to były bardzo ważne wygrane, które dały nam wiarę, że możemy powalczyć o medale. Pokonaliśmy Mistrza Polski, jak również Wicemistrza Polski z zeszłego roku, więc apetyt rósł z meczu na mecz. Późnej przyszła porażka z Milenium. W ostatnim dniu turnieju graliśmy z Bocą Gdańsk i wiedzieliśmy, że ten mecz będzie dla obydwu zespołów meczem o awans do wielkiego finału. Zagraliśmy bardzo mądrze w tym meczu. Wynik 1:1, gdzie to bramkarze strzelali bramki, mógł się podobać. Rzuty karne zadecydowały, że nie zagraliśmy w wielkim finale! Po tej porażce musieliśmy się podnieść mentalnie do kolejnego meczu, w którym musieliśmy wygrać, aby zagrać o brąz. W lidze zdobyliśmy dwanaście punktów na 18 możliwych, zajmując trzecie miejsce, ale tak jak już wcześniej powiedziałem, to rzuty karne zdecydowały, że nie zagraliśmy w finale - opisuje Marcin Olejniczak.

Milenium Gliwice i Boca Gdańsk - te drużyny okazały się lepsze od Term Poddębice w meczach bezpośrednich i w końcowej klasyfikacji. Czy faktycznie zespoły te były poza zasięgiem naszej drużyny?

- Mecze z tymi zespołami były bardzo wyrównane. Grając z Milenium, po pierwszej tercji było 0:0. W drugiej to my wyszliśmy na prowadzenie, lecz zakończyła się wynikiem 1:1. Natomiast w trzeciej tercji bramkę na 3:1 straciliśmy po błędzie indywidualnym i myślę, że mentalnie już zespół przestał wierzyć w końcowy wynik. Ten mecz przegraliśmy 4:1. Na mecz z Bocą mieliśmy swój pomysł i go realizowaliśmy przez większość czasu. Mecz dobrze się ułożyć dla nas. Adam Kapituła zdobył gola w pierwszej tercji. Realizowaliśmy zadania, które były założone. Myślę, że w trzeciej tercji zabrakło trochę doświadczenia. Bramka, którą straciliśmy była pięknej urody ale mogliśmy jej uniknąć i zupełnie inaczej się zachować, ale to jest gra błędów, to jest beach soccer - wyjaśnia trener poddębiczan.

Najwięcej emocji przyniosło ostatnie spotkanie, w którym BSC Termy Poddębice rywalizował z Borutą Zgierz o podium Mistrzostw Polski. Jak ławka rezerwowych przeżywała ten mecz?

- Ja każdy mecz przeżywam bardzo emocjonalnie i czasem myślę, czy to jest pozytywne dla zespołu czy wręcz przeciwnie. Mecz o brąz to już w ogóle był rollercoaster, ale pokazał, jakie możliwości mają Ci młodzi zawodnicy - nie tylko czysto piłkarskie, ale również mentalne nastawienie na realizacje swoich celów i marzeń. Po pierwszej tercji przegrywaliśmy już 0:3. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że potrzebujemy tlenu w postaci bramki i zaraz udało się to zrealizować z rozpoczęcia, za sprawą Kuby Gzyla. To dało pozytywnego bodźca dla nas wszystkich, wróciliśmy do gry o marzenia - zauważa trener Term.

- W drugiej tercji zdominowaliśmy przeciwnika, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Była jak zaczarowana, obijaliśmy słupki, bramkarza, a nawet po jednym strzale piłka odbiła się od poprzeczki, później od słupka i wróciła w boisko. Na szczęście udało się i schodząc na przerwę po drugiej tercji przegrywaliśmy już tylko 2:3, dzięki uderzeniu Antka Frącka i wiedziałem, że będziemy walczyć o zwycięstwo - kontynuuje.

- W trzeciej tercji stracimy gola na 2:4 ale zespół dalej starał się złapać znów kontakt w postaci strzelenia gola. Udało się najpierw strzelić na 3:4 dzięki Kacprowi Woźniakowi, a na dwie minuty przed końcem Fabian Kasierski doprowadził do wyrównania po podaniu Steglińskiego. Zespół pokazał charakter wojownika. W dogrywce strzelamy bramkę na 5:4 za sprawą Adama Kapituły. Nasz bramkarz popisał się drugim trafieniem w tym turnieju i po końcowym gwizdku możemy świętować zdobycie trzeciego miejsca w Polsce z liczną grupą kibiców, która nas wpierała z trybun - wspomina M. Olejniczak.

W beach soccerze to nic nadzwyczajnego, że bramkarze zdobywają gole. Jednak w tym przypadku Adam Kapituła ustalił wynik najważniejszego meczu sezonu na korzyść swojej drużyny. To było takie zwieńczenie jego dobrego występu na tym turnieju.

- Adam pozytywnie mnie zaskoczył swoją formą na tym turnieju, ponieważ był po kontuzji i nie trenował od czasu turnieju w drużynie seniorskiej w Lublinie i jego forma była wielką niewiadomą. Mamy dwóch równorzędnych bramkarzy i Filip Mańka też dobrze zaprezentował się na tym turnieju. Ta rywalizacja podnosi poziom u naszych bramkarzy - odpowiada Marcin Olejniczak.

Oprócz nagrody drużynowej wyróżniony został także Antoni Frącek, który zdobył koronę Króla Strzelców. To właśnie jego gole często dawały wygrane Termom. Pokazał też, że jest prawdziwym kapitanem. Czy według Marcina Olejniczaka, ten zawodnik swoim występem zaczął pukać do reprezentacji Polski?

- Cieszę się, że właśnie to Antek wziął ciężar na swoje barki i został królem strzelców. Mam nadzieję, że to da mu bodźca i pewności siebie w drużynie seniorskiej, bo jak wiemy był to jego ostatni turniej w młodzieżówce. Zakończył to w najlepszy sposób, zdobywając króla strzelców. Ma cechy wolicjonalne i cieszę się, że mogłem dołożyć cegiełkę, aby mógł się rozwijać. Jeśli chodzi o grę z orzełkiem na piersi, to Antek musi pokazać swój instynkt strzelecki grając w Ekstraklasie w przyszłym sezonie i być tak skutecznym, jak w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski - mówi trener z Poddębic.

Jak już wspominaliśmy, Marcin Olejniczak pozytywnie ocenia sezon, jednak już myśli o przyszłości i dalszej współpracy z Termami Poddębice.

- Myślę, że ten sezon przejdzie na tę chwilę do historii, nie tylko Term, ale również do mojej, ponieważ jako trener udało mi się awansować do Ekstraklasy z seniorami, gdzie królem strzelców został nasz zawodnik - Patryk Chmielecki, oraz zdobyć w "młodzieżówce" brązowy medal Mistrzostw Polski i mając najlepszego strzelca w postaci Antka Frącka. To mój drugi medal Mistrzostw Polski, jako trener, bo będąc grającym trenerem Grembacha zdobyliśmy Wicemistrzostwo Polski w 2018 roku - podkreśla M. Olejniczak. - Ja już myślę o przyszłym sezonie w drużynie młodzieżowej i rozmawiam z Maćkiem Marciniakiem i Przemkiem Marciniakiem na temat przyszłości klubu. Chciałbym im również serdecznie podziękować, że to mi zaufali, wybierając mnie na trenera. Mam nadzieję, że trener wykonał zadanie.

- Chciałbym podziękować Burmistrzowi i wszystkich osobom, którzy wspierali ten projekt finansowo, a także wszystkim kibicom, którzy dodawali nam wsparcia z trybun podczas turniejów. Bardzo dziękuję - dodaje.

Trener Term nie zapomina także o kibicach, którzy są ważna częścią tego sukcesu i ma nadzieję, że fani nie zawiodą także podczas turnieju towarzyskiego, który oficjalnie zakończy sezon.

- Odbędzie się również turniej kończący sezon beach soccera i mam nadzieję, że kibice wraz ze wszystkim ludźmi, którzy mają pasję, aby beach soccer rozwijał się w Poddębicach, będą nas wspierać, jak do tej pory. Ciesze się, że mogę być częścią tej drużyny - zakończył Marcin Olejniczak.